Cudowności!
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
niedziela, 6 kwietnia 2014
Moje nowości i kolejne zużycia
Cześć!
Tym razem nie tak hojne jak ostatnio, ale są. Ostatnio mam bardzo mało czasu na udzielanie się w blogosferze, lecz mam nadzieję, że to się zmieni.
Wszystkie nowości już przeszły dłuższy test, myślę, że wkrótce trochę więcej o nich Wam opowiem.
Nowości:
Zużycia:
Jeśli któryś produkt Was interesuje, bardzo proszę o info, postaram się coś naskrobać :-)
Do następnego!
Tym razem nie tak hojne jak ostatnio, ale są. Ostatnio mam bardzo mało czasu na udzielanie się w blogosferze, lecz mam nadzieję, że to się zmieni.
Wszystkie nowości już przeszły dłuższy test, myślę, że wkrótce trochę więcej o nich Wam opowiem.
Nowości:
Zużycia:
Jeśli któryś produkt Was interesuje, bardzo proszę o info, postaram się coś naskrobać :-)
Do następnego!
sobota, 8 marca 2014
Dzisiejszy zwyklak
A na oczach mam:
kredkę Bourjois 73 gris ingenieux
tusz do rzęs kobo growing lashes mascara
cień do brwi inglot nr 560
cień inglot ds 467
Miłego wieczoru!
kredkę Bourjois 73 gris ingenieux
tusz do rzęs kobo growing lashes mascara
cień do brwi inglot nr 560
cień inglot ds 467
Miłego wieczoru!
Zakupy :-)
Cześć!
Dziś króciutko... Właśnie wróciłam z natury, nabyłam produkty, które są dla mnie nowością :-)
Przy zakupach za min. 30zł można było nabyć tusz marki Sensique (produkcja Hean) za 1 grosz. Wzięłam przy okazji :-)
Jestem bardzo ciekawa tego płynu micelarnego w żelu- zawsze chciałam wypróbować słynny micel żelowy z SVR, no ale cena była nie do przejścia (około 80zł za 200ml). Widzicie to podobieństwo do Loreala? ;-)
Jakaś nowość od Garniera- nie jestem fanką Fructis, ale jeśli moje włosy mają być piękne :-DDD to wypróbuję, nawet jeśli ten produkt okaże się bublem.
Na tej samej zasadzie jest maska Marion- przynajmniej będę miała porównanie.
Miałyście któryś z produktów? Chętnie przeczytam Wasze opinie na ich temat :-)
Do następnego!
Dziś króciutko... Właśnie wróciłam z natury, nabyłam produkty, które są dla mnie nowością :-)
Przy zakupach za min. 30zł można było nabyć tusz marki Sensique (produkcja Hean) za 1 grosz. Wzięłam przy okazji :-)
Jestem bardzo ciekawa tego płynu micelarnego w żelu- zawsze chciałam wypróbować słynny micel żelowy z SVR, no ale cena była nie do przejścia (około 80zł za 200ml). Widzicie to podobieństwo do Loreala? ;-)
Jakaś nowość od Garniera- nie jestem fanką Fructis, ale jeśli moje włosy mają być piękne :-DDD to wypróbuję, nawet jeśli ten produkt okaże się bublem.
Na tej samej zasadzie jest maska Marion- przynajmniej będę miała porównanie.
Miałyście któryś z produktów? Chętnie przeczytam Wasze opinie na ich temat :-)
Do następnego!
sobota, 1 marca 2014
L'Oreal Paris, Color Riche, Extraordinaire, eliksir do ust 102
Cześć!
Jakiś czas temu kupiłam sobie nowość od Loreala- eliksir do ust Extraordinaire.
TRYLOGIA OLEJKÓW
L’Oréal Paris połączył cztery rodzaje olejków, by stworzyć nową generację szminek o niezwykłych barwach. Olejki połączone w oryginalnej mieszance dają nową percepcję koloru, nasączonego blaskiem.
Usta są spektakularne: lustrzane, hipnotyzujące, eleganckie.
BARWA
Przezroczyste olejki nawilżają koncentraty rafinowanych pigmentów, by osiągnąć czystszą barwę. Barwa szminki jest intensywniejsza.
PIELĘGNACJA
Nowa formuła wzbogacona cennymi olejkami odżywczymi (arganowy, lotosowy, kameliowy i z owocu dzikiej róży) zapewnia miękkość, komfort i gładkość ust. Usta wyglądają na zadbane.
BLASK
Olejki w szmince tworzą efekt powiększenia, załamując światło i rozświetlając barwę ust. Kolor jest piękny i nasączony lustrzanym blaskiem.
Zgadzam się ze wszystkim- pomadka daje niesamowity kolor na ustach (niestety zdjęcie tego nie oddaje), jest bardzo przyjemna w noszeniu, nie klei się, nie spływa, a do tego obłędnie pachnie mango/marakują! ♥
Usta są miękkie i gładkie. Schodzi równomiernie z ust, nie osadza się w żadnych kącikach, nie osadza się i nie zasycha wewnątrz ust.
Naprawdę polecam wszystkim, którzy wolą błyszczyki od pomadek a chcą zachować intensywność koloru.
Pozdrawiam :-)
Jakiś czas temu kupiłam sobie nowość od Loreala- eliksir do ust Extraordinaire.
TRYLOGIA OLEJKÓW
L’Oréal Paris połączył cztery rodzaje olejków, by stworzyć nową generację szminek o niezwykłych barwach. Olejki połączone w oryginalnej mieszance dają nową percepcję koloru, nasączonego blaskiem.
Usta są spektakularne: lustrzane, hipnotyzujące, eleganckie.
BARWA
Przezroczyste olejki nawilżają koncentraty rafinowanych pigmentów, by osiągnąć czystszą barwę. Barwa szminki jest intensywniejsza.
PIELĘGNACJA
Nowa formuła wzbogacona cennymi olejkami odżywczymi (arganowy, lotosowy, kameliowy i z owocu dzikiej róży) zapewnia miękkość, komfort i gładkość ust. Usta wyglądają na zadbane.
BLASK
Olejki w szmince tworzą efekt powiększenia, załamując światło i rozświetlając barwę ust. Kolor jest piękny i nasączony lustrzanym blaskiem.
Zgadzam się ze wszystkim- pomadka daje niesamowity kolor na ustach (niestety zdjęcie tego nie oddaje), jest bardzo przyjemna w noszeniu, nie klei się, nie spływa, a do tego obłędnie pachnie mango/marakują! ♥
Usta są miękkie i gładkie. Schodzi równomiernie z ust, nie osadza się w żadnych kącikach, nie osadza się i nie zasycha wewnątrz ust.
Naprawdę polecam wszystkim, którzy wolą błyszczyki od pomadek a chcą zachować intensywność koloru.
Pozdrawiam :-)
piątek, 21 lutego 2014
mix
To jeszcze raz ja!
Wiele z Was pokazuje mixy swoich codziennych zdjęć... Uwieczniacie to, co lubicie lub to, co Wam się podoba :-) myślę, że od czasu do czasu też mogłabym wrzucić jakieś pojedyncze zdjęcia, takie hmm.. "od czapy" :-)
1. Moje serduszko ♥
2. Mam nadzieję, że to już koniec ;-)
3. Urodzinowa niespodzianka dla koleżanki
4. Wiosennie
5. Mój ulubiony Spirial w kremie (podobnie jak Rexona w tej samej formie)
6. Jack Strong- polecam
7. Moja kochana łapka
8. Używam :-)
Wiele z Was pokazuje mixy swoich codziennych zdjęć... Uwieczniacie to, co lubicie lub to, co Wam się podoba :-) myślę, że od czasu do czasu też mogłabym wrzucić jakieś pojedyncze zdjęcia, takie hmm.. "od czapy" :-)
1. Moje serduszko ♥
2. Mam nadzieję, że to już koniec ;-)
3. Urodzinowa niespodzianka dla koleżanki
4. Wiosennie
5. Mój ulubiony Spirial w kremie (podobnie jak Rexona w tej samej formie)
6. Jack Strong- polecam
7. Moja kochana łapka
8. Używam :-)
Zbiór recenzji
Witam!
Miał się pojawić post z recenzjami kosmetyków z ostatnich zużyć, więc oto on :-)
Peeling z Loreala- moja twarz jest generalnie sucha, zimą z tym różnie, raz świetnie odżywiona a raz przesuszona. Tym peelingiem chciałam dobrze oczyścić twarz, skończyło się na dwóch użyciach. Peeling niesamowicie przesuszył mi skórę na twarzy, prawie trzy tygodnie walczyłam z uporczywą suchością i szorstkością skóry. Resztę zużyłam do mycia dłoni. Nie lubię, nigdy, nigdy nie kupię.
Baikal serum do skóry suchej- całkiem przyjemny produkt, który dobrze nawilżał skórę, jednak nie był ideałem. Serum, jak to serum, wchłaniało się do matu, miało przyjemny zapach i było bardzo wydajne. Fajny produkt, ale nie wrócę, wolę olejki do twarzy.
Maska Natur Vital- do włosów osłabionych i skłonnych do wypadania. Pomimo parabenów, stosowałam na skórę głowy. Pomogła, teraz wychodzi mi podczas mycia maksymalnie do 10 włosów. Bardzo polecam osobom, które zmagają się z wypadaniem, warto spróbować.
John Frieda szampon do włosów blond- bardzo dobrze oczyszcza włosy, dobrze neutralizuje niechciany odcień. Lubię, jak będzie w promocji -40% w SP :-)
Syoss - recenzja już się pojawiła kieeedyś :-)
Goldwell odżywka Rich Repair- szczerze mówiąc nie mogłam jej zużyć. Sama nie wiem czemu. Włosy po niej były zwykle bardziej proste niż zawsze, więc dobrze. Ładnie pachniały, a do tego nadmiernie nie obciążała... Nie wiem czemu tak długo jej używałam. Może dlatego, że miałam chęć przetestować inne produkty :-)
Szampon do włosów Batiste- świetnie pachnie, dobrze odświeża włosy, ale mimo wszystko wolę suchy szampon z Rossmanna niebieski, nie pamiętam jak się nazywał.. Jeśli chodzi o zapach to Batiste wygrywa! Oba bardzo lubię i polecam.
Odżywka Garniera- totalny niewypał! Dziwnie "pachnie", do tego nic nie robi z włosami. Zużyłam do golenia nóg :-)
Do zobaczenia! :-)
Miał się pojawić post z recenzjami kosmetyków z ostatnich zużyć, więc oto on :-)
Peeling z Loreala- moja twarz jest generalnie sucha, zimą z tym różnie, raz świetnie odżywiona a raz przesuszona. Tym peelingiem chciałam dobrze oczyścić twarz, skończyło się na dwóch użyciach. Peeling niesamowicie przesuszył mi skórę na twarzy, prawie trzy tygodnie walczyłam z uporczywą suchością i szorstkością skóry. Resztę zużyłam do mycia dłoni. Nie lubię, nigdy, nigdy nie kupię.
Baikal serum do skóry suchej- całkiem przyjemny produkt, który dobrze nawilżał skórę, jednak nie był ideałem. Serum, jak to serum, wchłaniało się do matu, miało przyjemny zapach i było bardzo wydajne. Fajny produkt, ale nie wrócę, wolę olejki do twarzy.
Maska Natur Vital- do włosów osłabionych i skłonnych do wypadania. Pomimo parabenów, stosowałam na skórę głowy. Pomogła, teraz wychodzi mi podczas mycia maksymalnie do 10 włosów. Bardzo polecam osobom, które zmagają się z wypadaniem, warto spróbować.
John Frieda szampon do włosów blond- bardzo dobrze oczyszcza włosy, dobrze neutralizuje niechciany odcień. Lubię, jak będzie w promocji -40% w SP :-)
Syoss - recenzja już się pojawiła kieeedyś :-)
Goldwell odżywka Rich Repair- szczerze mówiąc nie mogłam jej zużyć. Sama nie wiem czemu. Włosy po niej były zwykle bardziej proste niż zawsze, więc dobrze. Ładnie pachniały, a do tego nadmiernie nie obciążała... Nie wiem czemu tak długo jej używałam. Może dlatego, że miałam chęć przetestować inne produkty :-)
Szampon do włosów Batiste- świetnie pachnie, dobrze odświeża włosy, ale mimo wszystko wolę suchy szampon z Rossmanna niebieski, nie pamiętam jak się nazywał.. Jeśli chodzi o zapach to Batiste wygrywa! Oba bardzo lubię i polecam.
Odżywka Garniera- totalny niewypał! Dziwnie "pachnie", do tego nic nie robi z włosami. Zużyłam do golenia nóg :-)
Do zobaczenia! :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













.jpg)