sobota, 7 listopada 2015

CocoChoco czyli prostowanie keratynowe cz. I

Hej!
Dziś zrobiłam sobie CocoChoco. Zestaw do tego "prostowania keratynowego" posiadałam od jakiegoś czasu i postanowiłam dziś go zrobić, akurat miałam wolną chwilę. Zabieg ten wykonuje się następująco:
-myjemy włosy szamponem oczyszczającym
-suszymy
-nakładamy keratynę
-suszymy
-prostujemy

Efekt który widać na zdjęciach to efekt po prostownicy- więc oczywistym jest, że są proste. Za kilka dni pokażę Wam jak to wygląda po myciu, sama jestem ciekawa jak włosy będą się zachowywać.
Swoją drogą dość mocno wyprał mi się kolor :) trochę mi szkoda, bo już przyzwyczaiłam się do orzechowego brazu... babie nie dogodzisz :D



5 komentarzy:

  1. keratyna bardzo wypala kolor. jaką temperaturą robiłaś? ja używam Encanto ale jest mocno inwazyjne, natomiast trwałość jest cudowna bo włosy już wcale nie wracają do starej formy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem jak będzie po czasie. Czy po kolejnym myciu efekt prostowania się utrzyma. Chętnie poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie masz piękne włosy <3 Muszę kiedyś wypróbować to keratynowe prostowanie, bo tak codziennie walczę z prostownicą ;) PS. zapraszam przy okazji na rozdanie ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...