sobota, 18 lipca 2015

Pastelowe migdałki, efekt syrenki - hybrydy


Cześć !
Dziś przychodzę do Was z moimi pierwszymi hybrydowymi migdałami- pierwszymi, bo nigdy wcześniej nie piłowałam swoich paznokci, nawet naturalnych, w ten właśnie sposób. No niech będzie, że to jest prawie migdał :D


Na paznokciach top i baza Semilac,
kolor różowy- 102 Semilac
kolor niebieski- Cosmetics Zone pst3
kolor beżowy- Cosmetics Zone pst1
pyłek- Apc Cosmetics, kupiony 100lat temu, w istniejacym wtedy domu towarowym "Galeria Centrum", pamiętacie to miejsce? :)))

Pozdrawiam słonecznie :)

niedziela, 12 lipca 2015

Gąbka do makijażu twarzy Drogerie Natura

Cześć cześć cześć,

Na wstępie muszę powiedzieć, iż nie udzielam porad związanych z farbowaniem włosów! Nie jestem fryzjerką, tyle ile mogłam już kiedyś pomogłam. Aktualnie stawiam raczej na farby drogeryjne, a jeśli wybieram farbę fryzjerską to po prostu próbuje na sobie i zwykle nie znam efektu. Tak w skrócie- stosuję metodę prób i błędów, dlatego nie będę innym radzić jak farbować, jak mieszać itp.
Oczywiście będę wstawiać efekty po farbowaniu ze wskazaniem farby i (ewentualnie) utleniacza, na tyle, żebyście mogły zobaczyć jak mogą wyglądać włosy po użyciu konkretnej farby ;-)

Bardzo Was przepraszam i jednocześnie jeszcze raz proszę o nie pisanie maili dotyczących farbowania ;-)



Pędzel-gąbkę, można zakupić w Drogerii Natura. Drogeria wypuściła linię swoich pędzli do makijażu. Nie pamiętam już ile zapłaciłam za powyższy egzemplarz, ale na pewno nie więcej niż 20zł.

Pierwszy raz mam do czynienia z gąbką do makijażu twarzy. Wystarczająco zbita, jednocześnie bardzo miękka. Kształtem przypomina jajko z firmy real techniques. Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie nakłada się tym”pędzlem” podkład, a estee lauder double wear, który próbowałam niejednokrotnie nakładać na twarz palcami czy pędzlem, wygląda teraz obłędnie! Wreszcie nie uwydatnia mi na twarzy suchych skórek, czy suchszych partii twarzy. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Niestety minusem tej gąbki jest to, że podczas mycia można ją oderwać od trzonka. Podczas delikatnego wyciskania z wody owej gąbeczki ukazał mi się środek,to miejsce pod skuwką. Ujrzałam naderwaną gąbkę,w miejscu, w którym jest przyklejona do trzonka.

W sumie to po co to jajko jest na trzonku? To mało praktyczne, bo gąbka nie jest przytwierdzona na sztywno, tylko „buja się” na tyle, na ile przykładamy ją do twarzy. Wolę trzymać samą gąbkę w palcach.

Pomimo tego jednego minusa, bardzo lubię tę gąbkę i zastępuje mi niejeden pędzel do makijażu twarzy. Jak ta się zniszczy, to następną jaką wybiorę będzie ta z real techniques lub beauty blender.
Nie wiedziałam, że to takie fajne akcesorium do makijażu twarzy! :-)


czwartek, 19 marca 2015

Farmona Tutti Frutti cukrowy peeling do ciała, brzoskwinia & mango

Cześć!


skład: 
Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Sucrose, Sodium Chloride, PEG-40/45 Hydrogenated Castor Oil, Petrolatum, Caprylic/Capric Triglyceride, Silica, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Parfum (Fragrance), Cera Alba (Beeswax), Propylene Glycol, Morinda Citrifolia (Noni) Fruit Extract, Aqua (Water), Tocopheryl Acetate, Synthetic Wax, Caprylica/Capric Glycerides, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, BHA, CI 19140, CI 16255.


Co o produkcie mówi producent?


NIEBIAŃSKA SŁODYCZ i WAKACYJNA BEZTROSKA każdego dnia!
Cukrowy peeling do ciała o niebiańsko słodkim zapachu papai i egzotycznego tamarillo.
Egzotyczna papaja, dzięki swoim prozdrowotnym właściwościom nazywana owocem aniołów, przez stulecia była czczona przez Indian.  Połączona z tropikalnym tamarillo, tajemniczym owocem znanym jako zaginiony pokarm Inków, przenosi w egzotyczny świat beztroskiej błogości.
Cukrowy peeling doskonale myje, regeneruje i pielęgnuje ciało. Dzięki zawartości masła Karite głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia skórę, sprawiając że staje się zachwycająco miękka i delikatna. Naturalne kryształki cukru, zanurzone w odżywczym olejku, usuwają martwy naskórek, wygładzając ciało. Kuszący zapach egzotycznych owoców, koi zmysły i odpręża.

Moja opinia:
Lubię kupować polskie produkty, dlatego postawiłam na Farmonę. Wybrałam mój ulubiony z zapachów- brzoskwinia + mango, do tego jest to peeling cukrowy a nie solny, z którego nie byłam zadowolona. Ale jednak nie do końca mnie przekonał... Sam w sobie jest świetnym zdzierakiem, dobrze masuje przy tym skórę, czuć lepsze ukrwienie, ale nijak ma się to uczucie lekkości i świeżości do tego, co jest później- skóra jest oblepiona olejkami zawartymi w peelingu. Mi nie do końca to odpowiada, bo jest dla mnie w tej chwili trochę za ciężko, wolę wmasować lżejszy balsam czy mleczko. Mimo to- polecam!

Pozdrawiam,

piątek, 6 marca 2015

Zużycia

Cześć!
Dziś chcę pokazać Wam co udało mi się zużyć/wykończyć ostatnio. Nie ma tego jakoś specjalnie dużo, ale do przodu! :-)


Essence Lash Princess- fajny był do pierwszych 4 użyć... później strasznie sklejał rzęsy, nie polecam.
Wibo Growing Lashes- moja ulubiona maskara, już n-ta z kolei...
Estee Lauder Double Wear Light- fajny, lekki podkład o średnim kryciu, polecam jeśli szukacie podkładu co cery mieszanej. Nie zapycha skóry, lekko się rozprowadza, daje raczej matowe wykończenie, ale nie płaskie.
Revlon Colorstay do skóry tłustej/mieszanej- używam tej wersji ze względu na odcień, lubię ten podkład i często do niego wracam, zawsze mam butelkę w kosmetyczce.
Oriflame Sol Golden- mój ukochany samoopalacz do twarzy. Nie zapycha! Pięknie pachnie, daje bardzo ładny odcień opalenizny. Polecam! Kocham!
Lirene żel myjący/peeling/maska- jakoś nie polubiłam, dlatego też nie polecam.. Bez większej różnicy dla mojej skóry. Ani specjalnie nie oczyszczał, ani rozjaśniał. 
Payot Techni Liss First- bardzo przyjemny krem, delikatny zapach, skóra po nim jest odżywiona i wygładzona, nie kupię ze względu na cenę- przez internet do kupienia w cenie od 140pln.
Celia pomadko-błyszczyk- gdyby nie to, że lubi się łamać byłaby idealna! Daje piękny głow na ustach, odżywia je i sprawia wrażenie gładszych. Niestety tak jak wspomniałam lubi się złamać, ma delikatną kosnystencję i latem może nie wytrzymać. lecz kocham i tak!
Galenic Nectalys na noc- nie lubię tego kremu. Ściąga skórę i wcale nie nawilża. Nie polecam.
Bielenda Laser Xtreme, krem na dzień- dośc przyjemny krem, ale niestety nie zdążyłam go zużyć bo minął jego termin przydatności po otwarciu. Lekki, przyjemny, ot taki do codziennej pielęgnacji skóry normalnej.


Czy miałyście któryś z tych produktów?

środa, 4 marca 2015

Zlepek recenzji- Oriflame, Acerin, Lirene, Eveline, L'Biotica, Siquens

Zaczynajmy!



Oriflame Sol Golden, samoopalacz do ciała w sprayu. Tak jak wersję do twarzy kocham, tak tej nie lubię. Pachnie jak typowy samoopalacz- ok, niestety robi mi zacieki i nierówno schodzi. Do tego odcień opalenizny jest taki hm... pomarańczowy.



Acerin, spray do stóp, regulator pocenia. Produkt, jeden z wielu produktów do stóp których używam regularnie. Niestety prawie cały musiałam wyrzucić do kosza bo... przestał działać atomizer. Miałam okazję jednak użyć go kilka razy, miał bardzo przyjemny zapach i faktycznie działał odświeżająco. 



Lirene samoopalacz w piance. Nie polubiłam się z nim. Wiem, że zbiera dobre recenzje, dużo osób go poleca (dzięki temu i ja się skusiłam), ale mi nie podpasował. Rozprowadzanie- ok, konsystencja- ok, zapach- jak po samoopalaczach, trzeba przywyknąć. Smużył mi na nogach i kolor nie był zadowalający.


Eveline, serum do pośladków push up oraz diamentowe serum wyszczuplające. Produkty, których nigdy nie mogę skończyć do końca terminu ważności. To w sumie na plus- są wydajne :-) niestety nie zauważyłam większych zmian na swoim ciele, muszę zaznaczyć, że używałam ich już dłuższy czas temu, zdjęcie zostało zrobione i czekało na recenzję. 


Eveline serum do rzęs- bez większego efektu.
L'Biotica- serum podrażniło mi oczy.



Siquens MedExpert- mój ulubiony krem, o którym ciągle zapominam. Rewelacyjny do skóry odwodnionej czy przesuszonej. Na pewno do niego wrócę, jak wykończę inne moje kremy, czyli... za sto lat :D

Miałyście coś z powyższych produktów? Wyszło na to, że większość mi nie do końca odpowiadała ;-) no cóż, mam nadzieję, że inne produkty bardziej się sprawdzą :-)

piątek, 23 stycznia 2015

Plan pielęgnacji włosów!

Cześć!

Powracam do Was z moim włosowym planem pielęgnacji :-)

Produkty, których będę używać:

-maski/odżywki



-oleje



-produkty do zabezpieczania włosów



Odżywkę Garniera i maskę Loreal poleciła mi jedna dobra duszyczka w poście o olejach do włosów- bardzo Ci dziękuję! :-) Garnier jest suuper!

Jak przy okazji widzicie- dorobiłam się słynnych doniczek z ikei :-) tzn tutaj na zdjęciu mam świecznik, o ten klik
Bardzo ładnie wygląda :-)))


Pozdrawiamy serdecznie!

poniedziałek, 19 stycznia 2015

CC Cream, Face Perfector 10w1, Bielenda

Cześć!



Jakiś czas temu szukałam bb kremu, natknęłam się w SuperPharm na tester kremu CC Bielendy. Nałożyłam odrobinę na dłoń, rozsmarowałam, powąchałam- tu od razu poczułam ten sam, przyjemny zapach co w zielonym kremie CC tej samej marki. Nie zastanawiając się chwili dłużej nad tym kremem wyszłam ze sklepu i poszłam do kolejnego. Podczas testowania innego kosmetyku na mojej ręce ujrzałam masę błyszczących drobinek, a ja lubię błysk :D Mam suchą skórę na buzi, więc dodatkowy błysk jest mi bardzo po drodze. Nie mogłam sobie przypomnieć czym smarowałam rękę, ale już po chwili wiedziałam- CC Bielendy.



Producent opisuje ten krem jako:

MULTIFUNKCYJNY KREM KORYGUJĄCY do każdego rodzaju cery 10 w 1.
1 krem, 10 korzyści dla skóry:

1. Neutralizuje cienie,
2. Dodaje blasku szarej ziemistej cerze,
3. Usuwa oznaki zmęczenia i stresu,
4. Tonuje i ujednolica koloryt cery,
5. Intensywnie nawilża przez 24h,
6. Rozświetla i energizuje cerę,
7. Poprawia kondycję skóry,
8. Łagodzi podrażnienia,
9. Zawiera naturalny filtr UV,
10. Doskonale wygładza, stanowi idealną bazę pod makijaż.

Moja opinia- Krem ma bardzo przyjemną, lekką, nietłustą konsystencję, która momentalnie wchłania się do matu. Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem intensywnego nawilżenia przez 24h. Może przy normalnej cerze taki poziom nawilżenia wystarczy, ale na pewno nie przy suchej. Krem stanowi idealną bazę pod makijaż i nie zapycha porów. Krem zawiera między innymi olej brzoskwiniowy, witaminę B3 oraz kwas hialuronowy. Same spójrzcie.



Cena to około 20zł / 40ml kremu.

Miałyście może ten krem lub coś podobnego? Przyznam, że zapach mi się nawet bardzo podoba :-)

Pozdrawiamy! :-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...