czwartek, 3 grudnia 2015

Moje ulubione odżywki i maski do włosów!

Cześć!
Tak jak pewnie wiecie, zrobiłam sobie "prostowanie keratynowe" włosów przez co zmieniałam trochę ich pielęgnację. Włosy staram się myć delikatnym szamponem (u mnie to jest dokładnie ten żel dla dzieciaczków- podebrałam małemu :)), a po myciu nakładam odżywki i maski które, zbytnio nie obciążają włosów. Powiem Wam, że jestem z keratyny zadowolona, pomimo tego, że jednak trochę się wypłukała i część włosów się nieco puszy. Ale jestem w stanie to zaakceptować i wyjść w takich włosach bez żadnego układania- po prostu suszę zimnym nawiewem i mogę wychodzić. Jaka ulga :-)
Dziś chciałabym Wam pokazać produkty które lubiłam przed zastosowaniem keratyny i zaraz po niej, a więc część pokazanych przeze mnie odżywek i masek posiada silikony. Wspominam o tym, ponieważ nie przedstawiam Wam pielęgnacji typowej po zastosowaniu keratyny, a po prostu moje ulubione produkty do pielęgnacji włosów.



Produkty ułożyłam według tego jak je lubię :-)
Natur Vital maska z Aloesem i Jałowcem- dla mnie numer 1 wśród nawilżania i w ogóle! Wystarczy naprawdę 1 łyżeczka dla pokrycia całych włosów ową maseczką. Włosy same rozczesują się w palcach. Do tego po wysuszeniu włosy przepięknie błyszczą! Jedną maskę już zużyłam, drugą mam w użyciu, a trzecią w zapasie. Zdecydowanie polecam!!!
Kolejnym produktem jest Garnier z awokado i karite. Odżywka znana i lubiana- przyjemna, o ładnym zapachu, również nie obciążająca włosów.
Dove Oxygen Moisture- przepięknie pachnie, ma formę lekkiego musu. Włosy również rozczesują się w palcach podczas samego nakładania. Bardzo udany produkt w przeciwieństwie do odżywki z olejkami- która to obciążała włosy. Próbowałam ją zużyć do golenia nóg, ale strasznie zapychała maszynkę :D
Dove odżywka ekspresowa z olejkami- recenzja tu.
Loreal Elseve Total Repair- recenzja tu.
I na koniec również bardzo fajna odżywka- Garnier Goodbye Damage. Najpierw dostałam ja do testowania, następnie sama kupiłam i zużyłam z trzy butelki. Bardzo fajna, niedroga wygładzająca niesforne kosmyki.
Wszystkie produkty polecam, naprawdę są warte uwagi :)

6 komentarzy:

  1. Z przedstawionych przez Ciebie miałam Ultra Doux , ale mnie nie zachwycił. Za to bardzo lubię całą serię Goodbay Dammage, ale najbardziej chyba maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ten sorbet Dove i w ogóle tę całą linię oxygen, Elseve i Garniera po prostu nie lubię nie kupuję, chociaż zrobiłam wyjątek i mam szampon awokado i karite- jest dla mnie za ciężki, domęczam go do końca butelki, więc nie wiem jaka byłaby ta odżywka, a wiem, że jest bardzo chwalona, jak i szampon... Podejrzewam że Dove w tubce też byłby dla mnie za ciężki. Mam prze-suche, kręcone, puszące się, cienkie włosy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tylko Garnier Goodbye Damage. Była dobra na samym początku, ale z każdym kolejnym użyciem dawała gorsze efekty. Za to miała śliczny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Goodbye Damage jest moim absolutnym hitem, avocado i karite dawno nie używałam, a reszty jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie wypróbuje ten nowy Dove. Niedawno widziałam go w kilku sklepach:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...